Montaż oświetlenia

18 grudnia 2015

Światło może mieć wiele zastosowań. Może oświetlać komuś drogę, a może nocną porą reklamować jakiś produkt czy konkretną firmę. W dzisiejszych czasach światło wykorzystywane jest wręcz nagminnie, lecz to dobrze - miasta wyglądają w nocy lepiej. Oświetlenie ma spore znaczenie zwłaszcza w okresie świąt. Aktualnie trwa okres montażu ozdób oraz światełek, aby nie tylko podkreślić zbliżające się święta, ale również po to, by pochwalić się gustem. W dzisiejszym artykule skupimy się na montażu oświetlenie na dużych budynkach. Kto zajmuje się tego typu zadaniami? Kto instaluje elementy oświetlenia nad logami firmy w dużej fabryce? O tym dowiecie się poniżej.

Oświetlenie

Linka, zaczep i 20 kilogramów narzędzi

 

Jako przykład podamy fabrykę, która ma 25 metrów wysokości, a szef postanowił zlecić montaż oświetlenia loga oraz parkingu. Światło ma padać z wysokości 20 metrów (5 metrów od dachu), gdyż tam znajduje się duże logo firmy. Do prac zaangażowana musi zostać firma alpinistyczna, bo tylko ona posiada zezwolenie na pracę na dużych wysokościach. Montaż oświetlenia może trwać nawet kilka dni, gdyż potrzebna będzie pomoc nie tylko alpinistów, lecz także elektryków. Prace odbywają się na sporej wysokości, ale dla alpinisty nie będzie to kłopot. Kłopotem może być dokładność, bo trudno z wysokości 20 metrów ocenić, czy lampa halogenowa została idealnie wyśrodkowana. Efekty prac ocenia się w nocy i również w nocy dokonuje korekt. Osoba wisząca 20 metrów nad ziemią ma dodatkowo utrudnione zadanie, ponieważ musi korzystać ze specjalistycznych narzędzi, które często sporo ważą.

 

Efekt końcowy

 

Jadąc wieczorem przez miasto często widzimy bardzo ładnie oświetlone budynki przemysłowe. Od dziś wiecie, że jest to robota alpinistów. Dla firm zlecających takie zadanie będzie to inwestycja w siebie, bo w dobie mocnego rozwoju przemysłu muszą one stosować europejskie standardy. Ładnie podświetlone logo i parking dodają profesjonalizmu. Ktorej firmie alpinistycznej powinno zlecać się takie zadanie? Zdecydowanie tym, które zatrudniają doświadczonych alpinistów - elektryków. Mając taki team prace idą o wiele łatwiej, a efekty końcowe są być może nawet lepsze, niż w przypadku firm, które nie zatrudniają alpinistów.

 

 

 

 

12. Demontaż oświetlenia przeszkodowego na kominach i masztach

 

Oświetlenie przeszkodowe ma jedno, bardzo ważne zadanie - ma informować pilotów, że lecą w kierunku wysokiej konstrukcji. W Polsce buduje się coraz wyższe kominy i maszty, dlatego według statystyk niewielkie samoloty (awionetki) z roku na rok latają nieco wyżej. W tym artykule skupimy się na demontażu oświetlenia przeszkodowego. Jeśli zastanawiacie się kto zajmuje się tego typu pracami, to od razu tłumaczymy - są to alpiniści. Jak przebiega demontaż i jaką odpowiedzialność musi wziąć na siebie alpinista? O tym dowiecie się poniżej.

 

Wysoko, jeszcze wyżej

 

Kominy przemysłowe i maszty często mają po 100, 150 metrów wysokości. To bardzo dużo i choć z daleka wydaje się, że konstrukcja wcale nie jest taka wysoka, to proszę nam wierzyć, że jest wręcz przeciwnie. Demontaż oświetlenia to bardzo trudne zadanie, ponieważ na wysokości powyżej stu metrów panują inne warunki atmosferyczne, niż na ziemi. Wiatr wieje o wiele mocniej, a temperatura jest nieco niższa. Alpinistom może to trochę utrudniać zadanie, a już na pewno wydłuża okres pracy.

 

W jaki sposób firma wysokościowa podejdzie do demontażu oświetlenia? Najważniejsze jest zamocowanie lin alpinistycznych. Pracownik musi posiadać dwie sztuki. Jedna lina nazywana jest główną, a druga rezerwową. Gdy pierwsza lina ulegnie uszkodzeniu lub zwyczajnie się zerwie, alpinista nadal będzie "wisiał", bo posiada drugą sztukę. Mocowanie lin to żmudny i długotrwały proces, ale skutkuje maksymalnym bezpieczeństwem. Kolejnym etapem jest wejście na szczyt komina lub masztu. Światło (oświetlenie przeszkodowe) nie znajduje się zawsze na szczycie. W przypadku kominów jest to kilka metrów poniżej szczytu. Gdy alpinista uda się na dach, musi zamocować linę i może powoli rozpoczynać pracę. Wisząc około 100 metrów nad ziemią korzysta on ze specjalistycznych narzędzi i demontuje oświetlenie. Tego typu prace często wymagają udziału kilku pracowników i trwają do kilku dni.

 

Demontaż oświetlenia przeszkodowego na kominach i masztach to duża odpowiedzialność - głównie za siebie. Trzeba być bardzo opanowanym człowiekiem, aby pracować 100 metrów nad ziemią bez pewnego gruntu pod nogami. Na szczęście polskie firmy wysokościowe należą do najlepszych w Europie, gdyż liczba śmiertelnych wypadków wynosi 1 na 1000. Czy tego typu prace są opłacalne finansowo? Dla alpinistów z pewnością tak. Nie ma to jednak wielkiego znaczenia, ponieważ aby zostać alpinistą trzeba zdobyć szereg ważnych uprawnień, a tego nie dokona byle kto.